Home > WARTO CZYTAĆ > Recenzja: „Etalianek”, „Miśka i Józek” – książki dla dzieci od Novae Res

Recenzja: „Etalianek”, „Miśka i Józek” – książki dla dzieci od Novae Res

Jak miło spędzić czas z dzieckiem? Oczywiście przy dobrej książce. Wydawnictwo Novae Res ma sporo ciekawych propozycji.

„MIŚKA I JÓZEK”

Miśka i Józek to wyjątkowe dzieciaki, które uwielbiają rywalizować, zwłaszcza ze sobą nawzajem. Dziewczynka jest wysportowana, szybko biega i uważa, że każda może robić to, co chłopcy.

Nie przepada przecież za różowym, za to sport wciąga ją bez reszty. Z kolei Józek to młody, pewny siebie pisarz. Doskonale wie, że będzie autorem bestsellerów. Zaczyna się nowy rok szkolny i klasa IV w pełnej gotowości zaczyna kolejne wyzwania.

Konkurs czas start!

Wszystko zaczyna się od momentu, gdy dyrektor oznajmia, że fundusze z dotacji mogą zostać przeznaczone na cel, który wymyślą dzieci. Każda klasa może wziąć udział w konkursie, dodatkowo podzielona na dziewczynki i chłopców. Można zdobyć punkty na przykład za pomoc koleżance czy koledze. Dzieciaki wymyślają różne akcje, nie zawsze grają fair, ale przed czujnym okiem nauczycieli nic nie da się ukryć. Gdy już się wydaje, że jedna z grup wygrywa, los płata im figle. Na czele dziewczynek stoi Miśka, a chłopców Józek. Wkrótce okazuje się, że sprawa jest jeszcze trudniejsza, bo szkoła ma dość poważny problem.

Dobra zabawa i morał

Książka „Miśka i Józek” Joanny Mikołajewicz, którą mogłam przeczytać, dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res to ciekawa literatura dziecięca, która dostarcza wielu emocji i niezmiernie bawi. Możemy obserwować świat z perspektywy Miśki oraz dziennika Józka. To ciekawe spostrzeżenia i z pewnością – początek cudownej przyjaźni, choć na początku może to wyglądać zupełnie inaczej. Dziecko poprzez taką lekturę zyskuje jednak nie tylko rozrywkę, ale i dostaje wzorce zachowania, które jak najbardziej warto promować – wrogie siły wkrótce jednoczą się we wspólnej, słusznej sprawie – a wszystko to, dla dobra szkoły.

„ETALIANEK”

Zabieram Was teraz w podróż do niezwykłej krainy. Na wyspę, na której mieszkają niezwykłe stworzenia – Etalianie. Te leśne skrzaty skrywają w sobie mnóstwo tajemnic i pozytywnych emocji.

Etalianie są naprawdę oryginalni. Wyróżnia ich nie tylko specyficzny wygląd, ale także spokojny tryb życia. Nie pragną mieć więcej, na łonie natury mają wszystko, czego potrzebują. Są mili, życzliwi i zawsze chętni do pomocy. Odżywiają się głównie owocami i warzywami. Wiodą spokojne życie w lesie, przypominają skrzaty. Ich kraina znajduje się na wyspie, oddzielonej od reszty świata, co jednak nie oznacza, że żadne wieści do nich nie docierają.

Dzielni mali Etalianie

Poznajemy kilkoro ciekawych bohaterów. Alian, Karika i Beatrykus to przyjaciele, którzy, mimo iż czasami sobie dokuczają, to są ze sobą niezmiernie zżyci. Pewnego dnia odnajdują plecak, należący do ludzi. W nim ukryty jest wzruszający list ojca do córki. Postanawiają odnaleźć adresatkę i przekazać jej to niezwykłe wyznanie. Jak to zrobić, gdy nigdy się nie podróżowało? Okazuje się, że to świetny początek przygody.

Przygoda, wielkie miasto i niebezpieczeństwo

Chociaż miasto może nie było aż tak wielkie, to w porównaniu do skrzatów, robiło wrażenie. Ale zanim udało im się tam dostać, Alian został schwytany przez pełnego gniewu chłopca – Luka. Przyjaciele postanowili ich śledzić, by obmyślić po drodze jakiś plan ratunku. Los płata im sporo niespodzianek, ale na szczęście okazuje się, że nie wszyscy ludzie są tacy źli.

Pełna pozytywnej energii

Ta niewielkich rozmiarów książeczka jest przepełniona pozytywnym przesłaniem. Wszystko dobrze się kończy, mimo wzruszających momentów, więc jak najbardziej można ją spokojnie poczytać ze swoimi pociechami. Mamy tutaj też dużo rozmów o emocjach i zachowaniach dzieci i Etalianów, więc ma też charakter pouczający. Porusza trudne tematy – alkoholizm, opuszczenie przez rodziców, samotność, złość, przemoc i agresję. Wszystko przemycone w baśniowej oprawie, dzięki czemu całość jest jednak lekka. „Etalianek” Aleksandy Sztorc to jak najbardziej lektura, którą warto odkryć ze swoim dzieckiem.