S3 jest, ale miasto wciąż zakorkowane przez ciężarówki

Szybka, wygodna, ale… z opłatami. Wiele firm spedycyjnych unika drogi S3 ze względu na oszczędności. Dla małych miejscowości, które miały odetchnąć od wzmożonego ruchu, to prawdziwa katorga. Korki jak były, tak są. Bywa też niebezpiecznie.

Mieszkańcy niewielkich Pyrzyc cieszyli się przed laty z budowy drogi ekspresowej S3. Miała ona w znacznym stopniu odciążyć miasto od ruchu tranzytowego. Inwestycja jednak nie okazała się zbawienna. Miasto było i nadal jest zakorkowane. Tiry, które przejeżdżają każdego dnia przez centrum, można liczyć w setkach.

Powód?

Opłaty z systemu viaTOLL, z pozoru nie są wysokie, ale przy dłuższych odcinkach koszty robią się dość znaczne. Policzyliśmy: przejazd S3 od węzła Klucz do Gorzowa Wielkopolskiego to koszt ok 22 złotych (dla pojazdu powyżej 12 ton). Wiele firm spedycyjnych unika więc opłat kierując swoje pojazdy na drogi wojewódzkie. Odkąd istnieje S3, stara „trójka” prowadząca przez Pyrzyce została przekształcona w drogę nr 119 i przeszła w posiadanie Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Korzystanie z niej nie jest związane z dodatkowymi opłatami.

Niestety brak znaczących zmian w ruchu tranzytowym ma wiele negatywnych zjawisk. Korki w  Pyrzycach to jedno. Nie bez znaczenia jest też kwestia bezpieczeństwa, mieszkańcy miasta i pobliskich wsi (jak Żabowo, czy Mielęcin) podkreślają, że notorycznie kierowcy tirów przekraczają prędkość przez co stwarzają niebezpieczne sytuacje na drodze. Co więcej, stan nawierzchni drogi 119 w Pyrzycach pozostawia wiele do życzenia, w ciągu ulicy Księcia Bogusława znajdziemy wiele dziur i zapadlin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.